POWRÓT DO DZIENNIKA

Papierowy opiekun i prawdziwe problemy. Dlaczego opiekun usamodzielnienia nie działa tak, jak powinien

17 marca 2026

Dzień po opuszczeniu domu dziecka młody człowiek nagle musi sam zmierzyć się z rzeczywistością, której zasad nikt wcześniej nie miał okazji go nauczyć. Umowy najmu, pierwsza praca, rachunki, budżet domowy i pierwsze własne decyzje, które mogą zaważyć na kolejnych latach życia. W systemie pieczy zastępczej istnieje instytucja opiekuna usamodzielnienia, który w takim momencie ma pomóc usamodzielniającym się wychowankom. Problem polega na tym, że w praktyce bardzo często tak nie jest.

Dorosłość bez przewodnika

Raport „Kto zapyta jak się masz?” pokazuje coś, co w naszych rozmowach z wychowankami pieczy zastępczej powraca wyjątkowo często – moment wchodzenia w dorosłość jako doświadczenie gwałtownych zmian przeżywanych w samotności.

Z dnia na dzień młody człowiek musi odnaleźć się w świecie, którego zasad nikt wcześniej nie miał czasu go nauczyć. Dlatego w naszych badaniach młodzi ludzie mówią o tym, co na tym etapie jest dla nich kluczowe: potrzebują zaufanego dorosłego, który pomoże im odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

Kogoś, kto wytłumaczy, jak czytać umowy, podpowie, gdzie szukać pracy i jak przygotować się do rozmowy z pracodawcą. Kogoś, kto powie, na co uważać przy wynajmie mieszkania, jak nie dać się wykorzystać i jak planować pierwsze wydatki. Czasem chodzi o bardzo proste rzeczy – rozmowę, wskazówkę, telefon odebrany w trudnym momencie, kiedy pojawia się pierwsza poważna życiowa decyzja albo kryzys. I zwykłe pytanie: Jak się masz?

Tę rolę w systemie pieczy zastępczej powinien pełnić opiekun usamodzielnienia. W dobrze funkcjonującym modelu to osoba, która towarzyszy młodym ludziom w pierwszych latach samodzielnego życia, pomagając zrozumieć nowe obowiązki, konsekwencje decyzji i zasady świata poza placówką.

Problem polega na tym, że dla wielu wychowanków pieczy taka osoba w praktyce w ogóle się nie pojawia albo jej rola pozostaje wyłącznie formalna. A wtedy dorosłość zaczyna się bez przewodnika w wieku 18+ lat. 

Dlaczego opiekun usamodzielnienia nie działa tak, jak powinien

Instytucja opiekuna usamodzielnienia została ujęta w przepisach dość ogólnie i bez stworzenia realnych warunków do jej wykonywania. Brakuje jasnych standardów pracy i kwalifikacji opiekunów, systemowych szkoleń i profesjonalnego przygotowania do pracy z młodymi ludźmi opuszczającymi pieczę zastępczą.

Dlatego funkcję tę często pełnią osoby już przeciążone innymi obowiązkami – np. pracownicy placówek czy pracownicy systemu pomocy społecznej (bo nie było kogo wpisać) – dla których opieka usamodzielnieniowa staje się kolejnym zadaniem administracyjnym. Czasem osoby wyznaczone na opiekuna usamodzielnienia są całkowicie przypadkowe – jak np. pełnoletni kolega lub osoba, z którą wychowanek nie ma żadnej relacji. 

Przepisy traktują usamodzielnienie bardziej jako procedurę związaną z dokumentami i świadczeniami niż jako kilkuletni proces wymagający relacji, mentoringu i indywidualnej pracy z młodą osobą. Dlatego w praktyce opiekun usamodzielnienia często pozostaje funkcją formalną, zamiast stać się realnym wsparciem w pierwszych latach dorosłości.

Papierowy opiekun

W badaniu jakościowym przeprowadzonym do naszego raportu przez Ipsos wielu rozmówców wskazywało, że kontakt z opiekunem usamodzielnienia był sporadyczny. Bardzo często pojawia się obraz „papierowego opiekuna” – osoby, która istnieje przede wszystkim w dokumentach. Jest potrzebna, by wskazać nazwisko w formularzu, podpisać Indywidualny Plan Usamodzielnienia, dopełnić procedury. 

Jedna z uczestniczek badania opisała tę relację bardzo krótko: „Jeżeli chodzi o opiekuna usamodzielnienia – on powinien pomagać. Ale w moim przypadku w ogóle nie znam tej osoby. Była wpisana, bo nikt inny nie chciał mi się zgodzić. Musiałam wszystko ogarniać sama.” (kobieta, duże miasto, 3 lata od opuszczenia pieczy)

W wielu relacjach młodych ludzi powtarza się podobne doświadczenie: kontakt z opiekunem był powierzchowny albo kończył się zaraz po opuszczeniu placówki. Jedna z badanych przyznała wprost: „Jak już po wyjściu z domu dziecka miałam jakiś kłopot, to nawet nie przyszło mi do głowy, żeby do niej zadzwonić. Że mogłabym dostać od niej jakąkolwiek pomoc.” (kobieta, duże miasto, 2 lata od opuszczenia pieczy)

Takie doświadczenia pokazują wyraźnie, jak duża jest dziś rozbieżność między potrzebami młodych ludzi, a tym, co w praktyce oferuje im system. To ogromny problem, bo moment usamodzielnienia dla wielu wychowanków pieczy zastępczej jest tym najbardziej krytycznym – z dnia na dzień w ich życiu wszystko się zmienia, a doświadczenia z dzieciństwa nie dają im pozytywnej perspektywy i wzorców do radzenia sobie z trudnościami. 

Jednocześnie raport pokazuje, że kiedy relacja z opiekunem naprawdę działa, jej znaczenie jest ogromne. Jedna z badanych mówiła o swojej opiekunce w bardzo prosty sposób: „Moja opiekunka była przy mnie w każdej chwili – od ginekologa po urzędy i sąd. […] Zawsze powtarzam: to druga mama i złoty człowiek.”

To właśnie ta różnica – między „papierowym opiekunem” a realnym mentorem – pokazuje, jak wiele w obecnym systemie zależy od przypadku i dobrej woli pojedynczych osób. A to zdecydowanie za mało, gdy chodzi o przyszłość młodych ludzi wchodzących w dorosłość.

Jaki powinien być opiekun usamodzielnienia? Głos badanych

W badaniu przeprowadzonym przez Ipsos do naszego raportu młodzi nie opisują urzędnika ani kontrolera. Opisują raczej mentora i przewodnika – kogoś, kto potrafi być obok w ważnym momencie życia.

Z ich wypowiedzi wyłania się obraz osoby, która przede wszystkim jest dostępna i zaangażowana. Nie ogranicza kontaktu do sporadycznych spotkań czy podpisania dokumentów, ale pozostaje w relacji z młodym człowiekiem – odbiera telefon, interesuje się jego sytuacją, reaguje wtedy, gdy pojawiają się trudności, ale też wtedy gdy widzi, że one nadchodzą.

Równie ważne jest dla młodych zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. Opiekun powinien być kimś, z kim można porozmawiać. Kimś, kto wysłucha, spróbuje zrozumieć sytuację młodego człowieka i pomoże wspólnie poszukać rozwiązań.

W wielu wypowiedziach pojawia się także potrzeba praktycznego wsparcia w codziennych sprawach dorosłego życia. Jedna z badanych osób powiedziała:

„Wsparcie na starcie to nie tylko pieniądze. To też telefon do pracodawców, informacja gdzie szukać pracy, jak ogarnąć wynajem, co podpisać i na co uważać.”

Jednocześnie młodzi podkreślają, że taka osoba nie powinna podejmować decyzji za nich. Jej rolą jest raczej towarzyszenie w procesie uczenia się dorosłości – pokazywanie możliwości, tłumaczenie konsekwencji wyborów i wspieranie w budowaniu samodzielności.

Ta „checklista idealnego opiekuna”, która powstała podczas badań, pokazuje, że najważniejszym elementem skutecznego wsparcia nie jest procedura, ale relacja. I właśnie dlatego tak ważne jest, aby system pieczy zastępczej tworzył warunki do budowania takich relacji w sposób świadomy i profesjonalny.

Co trzeba zmienić w systemie?

W ramach prac nad nowelizacją ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej Fundacja Dobrych Inicjatyw proponuje konkretne zmiany dotyczące roli opiekuna usamodzielnienia.

Nasze rekomendacje – wypracowane wspólnie z ekspertami i środowiskiem naukowym – koncentrują się na czterech kluczowych obszarach.

  1. Profesjonalizacja roli opiekuna usamodzielnienia

Opiekun powinien być przygotowany do pracy z młodymi ludźmi wchodzącymi w dorosłość. Dlatego proponujemy:

  • jasne kryteria kwalifikacyjne,
  • system szkoleń i przygotowania do tej roli,
  • rozwój kompetencji w pracy z traumą, kryzysami i procesem usamodzielnienia.
  1. Relacja oparta na zaufaniu

Relacja z opiekunem nie może być przypadkowa. Dlatego postulujemy rozwiązania, które pozwolą młodemu człowiekowi brać udział w wyborze opiekuna, tak aby ta relacja miała szansę opierać się na zaufaniu.

  1. Wsparcie, które jest procesem – nie jednorazowym kontaktem

Usamodzielnienie nie jest wydarzeniem jednego dnia. To proces, który wymaga czasu, rozmów i wspólnego planowania kolejnych kroków. Dlatego rola opiekuna powinna być rozumiana jako długofalowe towarzyszenie młodemu człowiekowi w pierwszych latach dorosłości.

  1. Współpraca między instytucjami

Opiekun usamodzielnienia powinien być także łącznikiem między młodym człowiekiem a systemem. To osoba, która pomaga: odnaleźć się w systemie edukacji, korzystać z usług rynku pracy, znaleźć wsparcie mieszkaniowe, korzystać z dostępnych form pomocy społecznej.

Dlaczego tak bardzo nam na tym zależy?

Każdego dnia w naszej pracy spotykamy młodych ludzi, którzy wchodzą w dorosłość z ogromnym bagażem doświadczeń. Często mówią nam: Gdyby ktoś wcześniej pokazał mi, jak to wszystko działa byłoby łatwiej. Właśnie dlatego tak ważne jest, by wsparcie systemu nie kończyło się w dniu osiemnastych urodzin.

Dlatego prowadzimy badania, publikujemy raporty, uczestniczymy w konsultacjach legislacyjnych i rozmawiamy z decydentami o zmianach w systemie pieczy zastępczej. Bo wierzymy, że dobrze zaprojektowany system może sprawić, że historie młodych ludzi opuszczających pieczę będą wyglądały inaczej. Bardziej stabilnie. Bezpieczniej. Z większą szansą na dobrą przyszłość. I właśnie o taką zmianę chcemy walczyć.

 

 

Tymczasem zachęcamy do zapoznania się z Raportem

Przeczytaj raport

Zacznij dobrą korespondencję!

Zapisując się do newslettera wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundację dobrych inicjatyw w celu realizacji usługi newsletter zgodnie z Polityką Prywatności.