POWRÓT DO DZIENNIKA

Paulina i Pierwsza Gwiazdka Samodzielności – jak realne wsparcie pomaga młodym dorosłym z domów dziecka wejść w dorosłość

19 stycznia 2026

Paulina ma 22 lata i studiuje pedagogikę opiekuńczo-wychowawczą. Jest na trzecim roku studiów i bardzo świadomie buduje swoją przyszłość. Chce nauczyć się języka migowego, by móc prowadzić terapię dla dzieci niedosłyszących i niesłyszących, dla których miganie to często jedyny sposób na rozmowę.

To nie jest przypadkowy wybór kierunku. Paulina od zawsze chciała robić coś, co daje innym poczucie bezpieczeństwa i bycia wysłuchanym. Dobrze wie, jak to jest czuć się niewidzialnym i zdanym tylko na siebie. Dorastała bez stabilnego wsparcia rodziny, w domu dziecka, dlatego jej droga do dorosłości wymagała ogromnej odwagi, samodyscypliny i odpowiedzialności.

Dla Pauliny samodzielność nie jest abstrakcyjnym pojęciem. To codzienne decyzje: jak pogodzić studia z pracą, jak opłacić mieszkanie, jak zadbać o podstawowe wyposażenie, które dla wielu osób jest oczywistością. Każdy kolejny krok – nauka, praktyki, myśl o przeprowadzce do większego miasta – był wyzwaniem, które podejmowała sama. Bez opcji na drugą szansę, jeśli coś pójdzie nie tak. 

Właśnie w tym momencie pojawiło się wsparcie w ramach projektu Pierwsza Gwiazdka Samodzielności. Dzięki niemu Paulina otrzymała nie tylko pomoc finansową na naukę języka migowego, ale też konkretne wsparcie rzeczowe, które pozwala jej spokojniej myśleć o najbliższej przyszłości. Sprzęty i wyposażenie, które pomagają się urządzić, stworzyć bezpieczną przestrzeń i skupić na tym, co naprawdę ważne – nauce i rozwoju.

Jednak udział w projekcie miał dla Pauliny o wiele głębsze znaczenie niż zabezpieczenie materialne.

Paczki wysyłane w ramach Wyprawki na Start dotarły do niej dokładnie w Mikołajki. Pięknie zapakowane, przygotowane z troską. Dla Pauliny był to moment, w którym – jak sama napisała – po raz pierwszy w życiu poczuła się naprawdę zauważona. Nie tylko obdarowana, ale dostrzeżona jako osoba, której marzenia i starania mają znaczenie.

W swoim liście do nas napisała:

„Każda, nawet najmniejsza rzecz, jest dla mnie cenna i niezwykła. Nigdy wcześniej nie dostałam tylu rzeczy naraz – było to dla mnie ogromne przeżycie. Jeszcze nigdy nie czułam się tak bardzo zauważona”

Część prezentów jakie dostała wciąż czeka na rozpakowanie. Paulina świadomie odkłada ten moment, chcąc, by każda z tych rzeczy miała swój czas i znaczenie. To drobny gest, który pokazuje, jak wielką wagę ma dla niej otrzymane wsparcie.

W liście dziękuje też za coś jeszcze:

„Dziękuję za to, że jesteście i że wspieracie nas – wychowanków domów dziecka. Gdyby nie Wy, nie mielibyśmy szansy na rozwój.”

Ta historia pokazuje, że realna pomoc to nie tylko pieniądze, sprzęty czy finansowanie kursów. To poczucie, że ktoś widzi wysiłek, ambicję i potencjał młodego człowieka. Że nie jest sam na starcie w dorosłość.

Dzięki wsparciu z Pierwszej Gwiazdki Samodzielności Paulina może dziś spokojniej patrzeć w przyszłość. Uczyć się języka migowego. Przygotowywać się do pracy, w której będzie pomagać innym dzieciom czuć się zrozumianymi i bezpiecznymi. A to, co otrzymała teraz, stanie się fundamentem nie tylko jej samodzielności, ale też dobra, które w przyszłości przekaże dalej.

Bo Pierwsza Gwiazdka Samodzielności naprawdę potrafi rozświetlić komuś cały rok.

Zacznij dobrą korespondencję!

Zapisując się do newslettera wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundację dobrych inicjatyw w celu realizacji usługi newsletter zgodnie z Polityką Prywatności.